wtorek, 18 stycznia 2011

Filety z mrożonej ryby ( faza I i pozostałe ).

Składniki:
1/2 kg mrożonych filetów z ryb morskich
Sól
Pieprz czarny lub biały
Dowolne zioła
Łyżeczka oliwy lub zwykłego oleju
Wykonanie:
Zamrożone filety lekko solimy, smarujemy delikatnie olejem lub oliwą (najlepiej pędzelkiem ), posypujemy ziołami i układamy na górnym ruszcie kombiwara. Reszta postępowania tak jak ze świeżą rybą. Temperatura 250st.C. czas 25 minut. Ja obracam filety tylko raz, gdyż są delikatniejsze niż świeża ryba.
Smacznego:-)!

Łosoś z kombiwaru ( faza I )

Składniki:
Dzwonka łososia lub każdej innej świeżej ryby
Pieprz czarny ( najlepiej świeżo zmielony )
Kolendra mielona
Lubczyk
Sok z cytryny
Sól
Wykonanie:
Umytą i osuszoną rybę nacieramy ziołami i skrapiamy lekko sokiem z cytryny, po czym wstawiamy do lodówki na około godzinę. Może być dłużej, wtedy lepiej "przejdzie" aromatem przypraw. Po wyjęciu z lodówki układamy rybkę na górnym ruszcie kombiwara a na spód naczynia wkładamy blaszkę z odrobiną wody. Po upieczeniu nie musimy myć całej misy a jedynie blaszkę a woda sprawi, że ryba nie będzie zbyt sucha. Pieczemy w temperaturze 250 st.C przez 25 minut, obracając rybę dwa razy. Po upieczeniu oprószyć lekko solą i gotowe!
Smacznego;-)!

Warte polecenia...

Dla stosujących dietę doktora Dukana bardzo pomocnym urządzeniem jest tzw. kombiwar. Ja używam go praktycznie każdego dnia i jestem bardzo zadowolona. Przygotowanie w nim potrawy jest bardzo proste a i smakuje znacznie lepiej niż z normalnego piekarnika. W handlu dostępnych jest wiele modeli w różnych cenach, mój kosztował niecałe 100 zł. i niczym nie rózni się od reklamowanego w Mango, ale znacznie droższego. Warto zainwestować parę złotych w to urządzenie. Umożliwia ono przygotowanie potrawy całkowicie bez użycia tłuszczu i skutecznie wytapia jego zawartość np. z udek kurczaka. No i co najważniejsze - oszczędzamy czas i pieniądze, gdyż znacznie krócej trwa pieczenie, grillowanie czy rozmrażanie potraw.
Dla przykładu upieczenie całego kurczaka zajmuje około czterdziestu minut, gdy w tradycyjnym piekarniku elektrycznym musimy go piec ponad godzinę. To wielka różnica po całym dniu spędzonym poza domem, żywiąc się jedynie chudymi twarożkami bądź jogurtami.
Polecam zwłaszcza przygotowane w kombiwarze ryby. Smakują po prostu rewelacyjnie.
Dla zainteresowanych podaję kilka wypróbowanych przeze mnie przepisów.
Smacznego;-)!

Kilka słów o diecie...

Dieta protal, czyli jak schudnąć jedząc białka

Autorem artykułu jest Marta Malarska



Odchudzanie to jeden z popularniejszych tematów wśród kobiet. Wiele z nas narzeka, że waży za dużo lub nie dopina się w ulubionych spodniach. Próbujemy różnych diet z lepszym lub gorszym skutkiem. Ostatnio bardzo popularna okazała się dieta protal, którą wymyślił francuski lekarz Pierre Dukan. Podobno jest bardzo skuteczna. Przybliżę jej zasady.
Odchudzanie to jeden z popularniejszych tematów wśród kobiet. Wiele z nas narzeka, że waży za dużo lub nie dopina się w ulubionych spodniach. Próbujemy różnych diet z lepszym lub gorszym skutkiem. Ostatnio bardzo popularna okazała się dieta protal, którą wymyślił francuski lekarz Pierre Dukan. Podobno jest bardzo skuteczna. Przybliżę jej zasady.

Dieta składa się z czterech faz, które następują po sobie.

Faza I

Podczas jej trwania osoba odchudzająca się spożywa same proteiny. Dozwolone jest chude mięso, ryby, jajka, chude produkty nabiałowe, owoce morza, a także napoje zawierające aspartam. Można także pić kawę i słodzić ją słodzikiem. Ta faza powinna trwać od 1 do 10 dni w zależności od ilości kilogramów, jakie chce się zrzucić.
Wszystkie produkty można jeść bez żadnych ograniczeń. Należy wypijać co najmniej 1,5 litra wody dziennie.

Faza II

W tej fazie do protein dodaje się warzywa. I na przemian stosuje się dni, w których je się dozwolone w fazie I proteiny i warzywa oraz dni, w które je się tylko proteiny. Dozwolone są: pomidory, ogórki, rzodkiewki, szpinak, szparagi, pory, zielona fasola, kapusta, grzyby, seler, fenkuł, wszelkie zielone sałaty łącznie z cykorią, boćwina, bakłażan, cukinia, papryka, a także marchew i buraki pod warunkiem, że nie będą podawane do każdego posiłku.
Faza ta powinna trwać do momentu utracenia upragnionej ilości kilogramów.

Faza III

Jest po to, by uniknąć efektu jojo. Powinna trwać 10 dni na każdy utracony kilogram, tak więc jeśli ktoś schudł 10 kilogramów powinien ją stosować prze 100 dni.
Podczas jej trwanie można jeść wszystkie produkty dozwolone w fazie I i II oraz:
jedną porcję owoców dziennie, oprócz bananów, winogron i czereśni, 2 kromki pełnoziarnistego chleba dziennie, 40 gramów sera, 2 porcje produktów skrobiowych tygodniowo, udziec jagnięcy lub pieczeń z polędwicy wieprzowej.
Jako ukoronowanie kuracji mamy jeszcze dwa odświętne posiłki w tygodniu oraz obowiązkowo i bezwarunkowo: jeden dzień ścisłej diety proteinowej (kuracja uderzeniowa) w tygodniu.

Faza IV
Składa się ona z 1 dnia, gdy jemy czyste białko i 6 dni z bardziej tradycyjnym menu.
Dodatkowo zjada się też produkty owsiane, ale w ograniczonych ilościach.

Więcej informacji o diecie znajduje się w książce Nie Potrafię Schudnąć autorstwa dr Pierre Dukana.
---

Marta Malarska DlaUrody.pl. www.dlaurody.pl info@dlaurody.pl JejUroda.pl www.jejuroda.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Kilka słów o mnie...

Witam wszystkich!
Z pewnością blogów, tekstów i artykułów dotyczących kuchni, gotowania, diet itp. jest wiele. Mnie także interesuje ta tematyka i postanowiłam podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami na ten temat.
Mam 38 lat, mam męża i szesnastoletnią córkę oraz dwa urocze pieski - owczarki kaukaskie. Od siedmiu lat mieszkam na wsi i szczerze mówiąc cały czas próbuję zmienić swój styl życia mieszczucha, na bardziej wyciszony - wiejski ;) Nie zawsze sie to udaje, ale jak wiadomo;) trzeba być wytrwałym i konsekwentnym w swoim działaniu. Zawodowo prowadzę niewielką firmę budowlaną. Niestety, często leniwe życie na wsi i słabość do dobrego jedzenia, zwłaszcza zimową porą przyczyniły się do dorobienia się kilku...stu kilogramów dodatkowego balastu.
Ale od nowego roku jestem na dobrej drodze do odzyskania dawnej sylwetki ( wiadomo, że nie w całości ;) ), ale od czegoś trzeba zacząć...
A mianowicie rozpoczęłam stosowanie diety Dukana i właśnie to skłoniło mnie do napisania kilku słów na ten temat.
Chętnie podzielę się z innymi swoimi doświadczeniami ( choć nie ma ich jeszcze zbyt wiele ) a jeszcze chętniej posłucham rad doświadczonych już "dukanowiczów" :-)